Rabbi Menachem Mirski – “Świętując nasze człowieczeństwo. Refleksja nad Rosz Haszana 5784.”

Co świętujemy w Rosz Haszana? Dość częstą odpowiedzią na to pytanie jest: świętujemy stworzenie świata. Ta odpowiedź jest ogólnie poprawna, ale kryje się za nią coś więcej. Midrasz (Wajikra Rabba 29:1) mówi nam, że świat został faktycznie stworzony 25 dnia miesiąca Elul. W Rosz Haszana zostali stworzeni ludzie. Midrasz podaje dokładną chronologię – godzina po godzinie – co wydarzyło się tego dnia, a wydarzyło się tego dnia wiele: Bóg stworzył ludzi, potem – tego samego dnia – zjedli zakazany owoc, przez co zgrzeszyli, a potem zostali osądzeni, wygnani, a następnie ułaskawieni. Dlatego w Rosz Haszana świętujemy stworzenie człowieka wraz z całym “dobrodziejstwem inwentarza”.


Stworzenie ludzi można rozumieć na dwa sposoby: dosłownie – czyli dokładnie tak, jak historia jest opowiedziana w Księdze Rodzaju – lub w przenośni, na przykład: że istoty ludzkie/gatunek ludzki w pewnym momencie swojej naturalnej historii stał się „człowiekiem” – istoty ludzkie stały się świadomymi, odpowiedzialnymi i moralnymi istotami żywymi, których życiem nie kierują się jedynie naturalne instynkty i doraźne potrzeby, ale także oraz fundamentalnie – ich wolna wola, intelekt i duch.


Świętujemy zatem człowieczeństwo, świętujemy bycie człowiekiem. Czcimy duszę ludzką, ducha, którego tchnął w nas Bóg. To część istoty bycia człowiekiem – posiadanie duszy. Ale jest jeszcze jedna, równie ważna część: tego dnia Bóg stworzył dwoje ludzi, tego dnia Bóg stworzył towarzysza. Tora mówi: „A kiedy zostali stworzeni, [Bóg] pobłogosławił ich i nazwał ich człowiekiem” (Gen 5:2). Być człowiekiem to nie tylko mieć duszę, ale i być z drugim człowiekiem, żyć we wspólnocie.


W czasach powszechnych podziałów, stronniczości i plemienności – celebrujemy życie we wspólnocie, celebrujemy bycie razem, celebrujemy nasze związki z innymi ludźmi. W Rosz Haszana celebrujemy istotę człowieczeństwa. Cóż jest bardziej ludzkiego niż patrzenie w oczy drugiemu człowiekowi i zrozumienie go? Cóż jest bardziej ludzkiego niż bycie usłyszanym, zrozumianym? Dlatego zachęcam Cię do nawiązania kontaktu i dotarcia do każdego, kto tylko przyjdzie Ci do głowy. Nie tylko po to, aby przeprosić i poprosić o przebaczenie, jak jesteśmy zobligowani podczas Wielkich Świąt, ale po prostu by nawiązać kontakt, bez względu na powód: zapytać jak się masz, powiedzieć komuś, że tęsknię, powiedzieć, że cię kocham, opowiedzieć jakąś historię lub żart. Nawet jeśli to tylko wiadomość tekstowa – wyciągnij rękę, bądź człowiekiem, wyślij swoją duszę. Bądź człowiekiem, nawiąż kontakt, odezwij się.


Szana towa i Szabat szalom!
Rabin Menachem Mirski