Rabin Menachem Mirski – “Odrzuć kule i idź samemu. Refleksja nad paraszą Dewarim.”

I stało się czterdziestego roku, jedenastego miesiąca, pierwszego dnia tegoż miesiąca, przemówił wtedy Mojżesz do synów Israela o wszystkiém, co mu poruczył Wiekuisty względem nich (Dewarim 1:3, tłum. I. Cylkow)


Minęło 40 lat, odkąd Izraelici opuścili Egipt. Pamiętasz, jak Mojżesz powiedział, że nie jest dobrym mówcą?


I rzekł Mojżesz do Wiekuistego: “Wybacz Panie, nie jestem ja człowiekiem wymowy, i nie byłem takim ni wczoraj, ni onegdaj, ni odkąd począłeś mówić ze sługą Twoim, gdyż ociężałych ust i ociężałego języka jestem.” (Szemot 4:10) I zapłonął gniew Wiekuistego na Mojżesza, i rzekł: “Oto Ahron, brat twój, Lewita; wiem, że on dobrze mówi, a oto téż wyjdzie na spotkanie twoje, i zobaczy cię, i ucieszy się w sercu swojém; I tak będziesz mówił z nim, i wkładał słowa w usta jego, a Ja będę z usty twojemi i z usty jego, i nauczę was, co wam uczynić. I będzie przemawiał za ciebie do ludu; i tak posłuży on ci za usta, a ty mu będziesz miast Boga. (Szemot 4:14-16, tłum. I. Cylkow)


Co się więc stało z jego ‘byciem kiepskim mówcą”? Wydaje się, że Mojżesz to przezwyciężył, midrasz to potwierdza:
Kiedy Mojżesz był młodszy, uważał się za małomównego (Szemot 4:10), ale po otrzymaniu Tory zmienił się i mówił o niej często, i obszernie.


Mojżesz, który na początku wydawał się być nieśmiały i niepewny siebie, teraz zna na pamięć całe Boskie przesłanie i płynnie, spontanicznie przekazuje je swemu ludowi. Nie tylko to; jest także w stanie opowiedzieć na nowo całą historię Izraelitów, wszystko, co wydarzyło się od wyjścia z Egiptu do chwili obecnej. Ma to wszystko na wyciągnięcie ręki. Nie potrzebuje już teraz Aarona. Cóż, nawet gdyby go potrzebował, byłoby to niemożliwe, ponieważ Aaron już nie żyje. W istocie, historie zawarte w Torze między Wyjściem a początkiem Księgi Powtórzonego Prawa, jak i sposób w jaki są opowiedziane, sugerują, że nie potrzebował już go, ani też żadnego innego rzecznika, wcześniej, dużo wcześniej. Nie sądzę też, żeby zajęło mu 40 lat nauczenie się Tory i zdobycia wprawy w jej nauczaniu. Myślę, że znacznie wcześniej był w stanie sam wygłaszać samemu Boskie nauki. Może po prostu czekał na ten moment, może wcześniej nie wiedział, że jest gotowy?


Potrzebujemy pomocników, aby zacząć się rozwijać i wzrastać dalej. Często, z pokory lub niepewności, zakładamy, że będą nam oni potrzebni przez długi czas. Ale takie przekonanie może być błędne i powinniśmy być w stanie odrzucić kule, i chodzić – lub, jak w tym przypadku – mówić samodzielnie. Tak, są w naszym życiu zadania i projekty, które wymagają stałej pomocy i nadzoru ze strony innych. Ale wszyscy wiemy, że ciągłe uzależnienie od rzeczy, idei lub innych ludzi może stać się po prostu niepotrzebne. Tak więc w wielu przypadkach musimy po prostu przynajmniej dać sobie szansę na samodzielne działanie, bez niczyjej pomocy!


Szabat szalom!