Close
Log In using Email

Chaos i nienawiść – nasz zewnętrzny i wewnętrzny wróg

Chaos i nienawiść - nasz zewnętrzny i wewnętrzny wróg.

Refleksja nad paraszą Beszalach. Menachem Mirski Porcja Tory na ten tydzień zawiera historie znane i szeroko rozpowszechnione w całej kulturze Zachodu. Opowiada nam o faraonie ścigającym Izraelitów, chcącym zmusić ich do powrotu do Egiptu; o rozdzieleniu Morza Trzcin (powszechnie uznawanego za Morze Czerwone). Izraelici doświadczają też pierwszego głodu oraz pragnienia na pustyni; Mojżesz, z pomocą swojej laski wydobywa wodę ze skały, jest też mowa o mannie spadającej z nieba, i tak dalej. Ale dzisiaj skupimy się na historii opowiedzianej w ostatnich wersetach naszej porcji Tory. Opowiadają nam one historię Amaleka, który brutalnie zaatakował nasz lud w Refidim, lecz na szczęście został pokonany dzięki modlitwom Mojżesza i armii Jozuego. To jest jednak dopiero początek historii Amaleka i Amalekitów, i jest już o tym wzmianka w ostatnich wersetach naszej paraszy:
I rzekł Wiekuisty do Mojżesza: "Wpisz tę pamięć w księgę i włóż to w uszy Jehoszuy, iż z pewnością wygładzę pamięć o Amaleku spod nieba. I zbudował Mojżesz ołtarz i nazwał go: "Bóg chorągwią moją". I rzekł: "Bowiem ręka wzniesiona nad tron Jah; wojna przeciw Wiekuistemu w Amaleku z pokolenia na pokolenie". (Szemot/Exodus 17:14-16, tłum. z hebr. Menachem Mirski)
W Torze, podobnie jak w całej Biblii, Amalekici zajmują "wyjątkową" pozycję: są pośród wrogów Izraela, ale tylko ich wrogość będzie trwać wiecznie. Jest tak na mocy boskiego dekretu i zarazem tylko całkowite wyeliminowanie Amalekitów zaspokoiłoby gniew Boży. Konieczność ich całkowitego zniknięcia z powierzchni ziemi jest mocno podkreślona w Torze: aż trzy z 613 przykazań wymienianych przez Majmonidesa dotyczą Amaleka:
598 Deut. 25:17 - Pamiętaj co uczynił ci Amalek 599 Deut. 25:19 - Zgładź potomków Amaleka 600 Deut. 25:19 - Nie zapomnij o okrucieństwach Amaleka i jego zasadzce w naszej drodze z Egiptu na pustynię.
Co tak naprawdę uczynili Amalek i Amalekici Izraelitom? Rabini twierdzą, że Tora użyła tutaj dość eufemistycznego języka, aby to opisać. Talmud i Midrasz zawierają wiele szczegółów, na przykład, że Amalekici zgwałcili, wykastrowali i zamordowali żydowskich mężczyzn (Midrash Tanchuma 10, Rashi o Powtórzonego Prawa 25:17). To, delikatnie mówiąc, nie jest godny sposób w jaki można było potraktować ludzi, którzy właśnie przeżyli setki lat niewoli i błąkali się po wielkiej pustyni. Jest jeszcze jedno pytanie. Księga Wyjścia 17:14 mówi, że sam Bóg wymaże pamięć o Amaleku, podczas gdy Księga Powtórzonego Prawa 25:19 stwierdza, że (to ty, Izraelu) wymażesz pamięć o Amaleku spod nieba, oraz że masz o tym nie zapomnieć. Czy jest to sprzeczność? Nie jest i wyjaśnię to poniżej. W istocie, Izraelici wielokrotnie nie wypełnili tych przykazań, poczynając od króla Szaula, który na jeden dzień oszczędził życie króla Agaga, mimo, iż Wiekuisty nakazał mu natychmiast eksterminować wszystkich Amalekitów:
Idź więc teraz i pobij Amaleka, i wytęp jako obłożonego klątwą jego i wszystko, co do niego należy; nie lituj się nad nim, ale wytrać mężczyznę i kobietę, dziecię i niemowlę, wołu i owcę, wielbłąda i osła. (I Księga Samuela 15:3)
Szaul „naprawił swój błąd”, ale podczas tej jednej nocy, Amalek, o czym mówi nam Midrasz, począł syna i to sprawiło, że Amalekici przetrwali. W wyniku tego mamy, wieki później, Hamana Agagitę, który, wedle historii z Księgi Estery, zapragnął wymordować wszystkich Żydów. Potem mamy króla Sennacheryba, który,  zgodnie z Księgą Izajasza, zatarł granice między narodów, splądrował ich skarby i strącił ich władców z tronów. (Iz 10:13). Co było tego wynikiem? Zgodnie z tradycyjną, rabiniczną interpretacją, Amalekici rozprzestrzenili się pośród wszystkich narodów; to nazywane jest czasem "transmigracją Amaleka". Istnieją mnogość interpretacji tego zagadnienia np. pytania o to, kim są współcześni Amalekici, jak ich rozpoznać i tak dalej. Zostawimy to jednak na boku. W niniejszej draszy zaproponuję następującą odpowiedź: Amalek reprezentuje chaos; my i nasza tradycja - porządek i rządy prawa. Amalek reprezentuje wojnę i nienawiść, podczas gdy my i nasza tradycja - pokój i miłość. Amalek jest wrogiem każdego przyzwoitego i wrażliwego człowieka. A ponieważ istniej debata, czy jest on rzeczywistym, spersonifikowanym wrogiem, czy też może naszym własnym "wrogiem wewnętrznym", w postaci naszych wszystkich, wewnętrznych negatywności, zasugeruję: I jednym, i drugim. W rzeczywistości, aby walczyć (i wygrać) z nienawiścią i chaosem, musimy najpierw pokonać je w sobie. Tylko wówczas będziemy mieli dość siły, by walczyć z nimi w świecie "zewnętrznym", posiadając niezbędną tutaj zdolność wyjścia z kontekstu nienawiści i stawienia jej czoła "z wyprostowanymi ramionami". Nie oznacza to też po prostu, iż należy "zło dobrem zwyciężać", nie, sprawa nie jest taka prosta. Wszystko zależy od wzajemnej równowagi sił w momencie gdy bezpośrednio stykamy się ze złem. Jesteśmy w stanie skutecznie zło dobrem zwyciężać tylko wtedy, gdy istnieje pokaźna przewaga siły po naszej stronie. Jeśli siły zła mają znaczącą nad nami przewagę, jedyna rzeczą, która nam tak naprawdę zostaje, jest ucieczka.  W przeciwnym razie staniemy się ofiarami, a to nie jest scenariusz, na który chcielibyśmy się zgodzić, przynajmniej większość z nas. Dlatego musimy się upewnić, że jest w nas wystarczająco mocy. Jeśli nam jej brakuje, musimy ją pozyskać ze wszystkich możliwych źródeł. Jednym z głównych źródeł mocy jest jedność, dlatego też wszelka, skuteczna walka ze złem wymaga jedności. Walka ze współczesnymi Amalekitami, to jest ze wszystkimi ciemnymi mocami, w nas samych i w otaczającym nas świecie jest w istocie przedsięwzięciem bosko-ludzkim. Właśnie z tego powodu, jak sądzę, Tora wspomina o tym dwukrotnie i odmiennie: raz o Bogu, który wymazuje jego imię i o naszym obowiązku dokonania tego. Mocno wierzę, że dzięki boskiej pomocy wszyscy jesteśmy w stanie wygrać z Amalekiem, i w nas samych, i w świecie zewnętrznym. I to jest nasz główny cel, najważniejszy cel naszych czasów - przezwyciężenie nienawiści i sił chaosu.   Szabat szalom, 

Menachem Mirski

Miszpatim -Oko w oko z okiem za oko
Truma – Co możesz wnieść do swojej społeczności?
Wajakhel i Pekudej – Świece, Błogosławieństwo, Szabat!
Pesach: Maca, Wiosna i Wolność
Jakie społeczeństwo jest „bez skazy”?
Refleksja nad paraszą Bamidbar
Rola kobiet w (tradycyjnym) judaizmie. Refleksja nad paraszą Pinchas.
Kto usłyszy moją Szma?
Szczęście oraz sprawiedliwość. Refleksja nad paraszą Ree.
Sądny miesiąc Elul
Obietnice, przyrzeczenia, przysięgi
Czas na odczuwanie wdzięczności [Ki Tawo]
Kochać to widzieć potencjał. Refleksja nad paraszą Nicawim.
EREW ROSZ HASZANA
PORANEK ROSZ HASZANA
Stojąc przed niebiańskim Sądem
KOL NIDRE
JOM KIPUR 2018 JONASZ
Czy postęp to zawsze postęp? Refleksja nad paraszą Haazinu.
SUKOT
Nietrwały szałas czy trwałe dziedzictwo? Czym jest nasze życie?
Zabijając gniew. Refleksja nad paraszą Bereszit
Starać się jak Noe
Sens życia. Refleksja nad paraszą Lech Lecha.
LECH LECHA
Samorząd a Sodoma – parasza Wajera
Piękno zewnętrzne i wewnętrzne.
Niepłodność — wspólny problem
Drasza na Szabat Toldot 5779 – Lea Magnone
Kłamać czy nie kłamać? Refleksja nad paraszą Wajece
Nocne zmagania -Wajiszlach
W niewoli rodzicielskiej nieuwagi i braterskiej zazdrości
Punkt zwrotny. Refleksja nad paraszą Mikec
Działania boskie jako suma działań ludzkich. Refleksja nad paraszą Wajigasz
Jedna osoba może zmienić historię całego świata
Wajera
Raz zdobytej wolności nie wolno nigdy oddać. Refleksja nad paraszą Bo
Chaos i nienawiść – nasz zewnętrzny i wewnętrzny wróg
בְּשַׁלַּח
Dobry przykład wskazuje drogę
Wesprzyj czy po prostu zostaw w spokoju? Refleksja nad paraszą Miszpatim
Co symbolizuje Przybytek Zgromadzenia?
TECAWE
Po co nam religia?
Demokracja i odpowiedzialność. Refleksja nad paraszą Wajikra
Parasza Caw
Świat między porządkiem a chaosem
Wolność, równość, szacunek – istota pesachowej rewolucji
Wojny ideologiczne i niepokój społeczny: co możemy w tej sprawie zrobić?
PESACH 2019