Launch Sermon Player

Kogo zaprosisz do swojego szałasu?

Rabin Mati Kirschenbaum

 Jedną z moich ulubionych tradycji związanych z Sukot jest Uszpizin, kabalistyczny zwyczaj „zapraszania” duchowych przodków ludu żydowskiego do naszych sukot każdego dnia święta. W ortodoksyjnym judaizmie lista gości ograniczała się do mężczyzn – byli to Abraham, Izaak, Jakub, Mojżesz, Aaron, Józef i Dawid. Każdy z tych gości miał reprezentować sefirę, odrębny aspekt Bożej obecności. Judaizm nie-ortodoksyjny stara się uzupełnić tę listę wspaniałymi bohaterkami biblijnymi. Jedna z proponowanych list obejmuje siedem biblijnych prorokiń – Sarę, Miriam, Deborę, Hannę, Abigail, Huldę i Esterę. Inni sugerowali, że siedem sefirot, czyli Boże atrybuty, uosabiane są przez Rut, Sarę, Rebekę, Miriam, Deborę, Tamar i Rachelę. Jak widzimy, nie ma jednoznacznej wykładni w kwestii odpowiednich gości, których powinniśmy zaprosić do naszych sukot. Nie muszą to być nawet postacie biblijne. Ważne, abyśmy czuli się zainspirowani ich przykładem, ich cnotami i sprawami, które reprezentują oraz dziedzictwem, z którym nas wiążą. Wystarczy pomyśleć o wielkich postaciach historii żydowskiej, które chcielibyśmy zaprosić na posiłek, aby poznać je osobiście. Jestem przekonany, że każdy z was ma swoje własne ulubione postacie. W ramach tegorocznych obchodów Sukot jako polski postępowy Żyd chciałbym przedstawić moich polskich Uszpizin – postacie z historii polsko-żydowskiej, które z wielką chęcią powitałbym w moim szałasie. Podobnie jak postacie biblijne, reprezentują one siedem sefirot – czyli boskie aspekty – naszego polskiego żydowskiego dziedzictwa.

  1. Janusz Korczak (1978-1942) – Chesed (Miłość i życzliwość).

Janusz Korczak uosabia miłość i życzliwość. Cecha ta została najlepiej wyrażona w jego słowach:[1]

 Jestem nie po to, aby mnie kochali i podziwiali, ale po to, abym ja działał i kochał. Nie jest obowiązkiem otoczenia, aby mnie kochać, ale ja mam obowiązek troszczenia się o świat, o człowieka.

  1. Julian Tuwim (1894-1953) – Gewura (Niezłomne trzymanie się własnych wartości)

Julian Tuwim uosabiał niezłomną determinację, aby głośno mówić o niesprawiedliwości. Jego wiersz, Do prostego człowieka, wyraża właśnie taką postawę:[2]

 Gdy „do ludności”, „do żołnierzy”

Na alarm czarny druk uderzy

Gdy zaczną na tysięczną modłę

Ojczyznę szarpać deklinacją (…)

Że za ojczyznę – bić się trzeba (…)

O, przyjacielu nieuczony,

Mój bliźni z tej czy innej ziemi!

Wiedz, że na trwogę biją w dzwony

Króle z panami brzuchatemi; 

Wiedz, że to bujda, granda zwykła,

Gdy ci wołają: „Broń na ramię!”,

Że im gdzieś nafta z ziemi sikła

I obrodziła dolarami;       

Że coś im w bankach nie sztymuje,

Że gdzieś zwęszyli kasy pełne (…)

          

  1. Markus Jastrow (1829-1903) – Tiferet (Harmonia, Pojednanie)

Markus Jastrow był przekonany, że Żydzi i Polacy mogą zbudować wspólną przyszłość. Jego wygłoszone w 1861 roku kazanie wyraża nadzieję na przyszłość zdefiniowaną poprzez poczucie braterstwa pomiędzy naszymi narodami:[3]

Braterskiej szukam miłości, któraby mnie braci moich bratem uznała; szukam braterskiej tolerancji, któraby pozostawiła mi moje przekonanie acz odmienne w rzeczach, których Bóg jeden jest sędzią: szukam również i pobłażania braterskiego dla moich ułomności, które mi czasy niedoli narzuciły, kiedym jak Józef jęczał w ciemnej jamie wśród wężów i żmij; słowem: moich szukam braci, tych których nauka moja każe mi za braci uznawać. Otóż to, a nie co innego jest wołaniem Izraela i dziś i wszędzie, gdzie jeszcze braci znaleźć nie zdołał.”

 

  1. Pua Rakowska (1865-1955) – Neca (Wytrwałość)

Pua Rakowska poświęciła swoje życie na walkę o prawa kobiet. Jej słowa i życie ucieleśniają cnotę wytrwałości:[4]

Z taką nadzieją (na edukację) osiedliłam się w tym pierwszym roku w Warszawie; znalazłam pokój i wyżywienie dla siebie i mojej małej córeczki w pensjonacie. Żyłam skromnie, aby zaoszczędzić w tym roku na tyle dużo z pensji, aby móc wyjechać i studiować za granicą. Ale jedno bardzo mnie martwiło: czy powinnam zabrać oboje dzieci, czy zostawić chłopca na wychowanie mojemu ojcu. Obawiałam się, że taka edukacja oddali ode mnie moje dziecko, jako że bardzo różniliśmy się z ojcem pod względem duchowym, a odległość mogła wytworzyć przepaść pomiędzy mną i synem. Ta wewnętrzna walka trwała prawie cały rok i zakończyła się zwycięstwem matczynej miłości. Zdecydowałam, że skończę studia na uniwersytecie w Warszawie, gdzie wykładano po rosyjsku. Napisałam do rodziców, żeby przywieźli mi syna, wynajęłam małe mieszkanie w ubogiej dzielnicy i utrzymywałam się z mojej pensji.

 Kobiety powinny dołożyć wszelkich starań, aby obejmować stanowiska w gospodarce, we władzy ustawodawczej i rządzie.[5]

         Bruno Schulz (1892-1942) – Hod (Akceptacja)

Bruno Schulz zdawał sobie sprawę, że czasem wielkość znajdujemy w akceptacji naszych ograniczeń. Ujął to następująco:[6]

Zwykle fakty uszeregowane są w czasie, nanizane na jego ciąg jak na nitkę. Tam mają one swoje antecedensy i swoje konsekwencje, które tłoczą się ciasno, następują sobie na

pięty bez przerwy i bez luki. Ma to swoje znaczenie i dla narracji, której duszą jest ciągłość

i sukcesja.

      Czyżby czas był za ciasny dla wszystkich zdarzeń? Czy może się zdarzyć, aby już wszystkie miejsca w czasie były wyprzedane? Zatroskani, biegniemy wzdłuż tego całego pociągu zdarzeń, przygotowując się już do jazdy.

 

  1. Róża Luxemburg (1871-1919) – Jesod (Podstawowe zasady)

 Róża Luxemburg była przekonana, że wolność dla wszystkich powinna być podstawą sprawiedliwego społeczeństwa. Ujęła to następująco:[7]

Wolność tylko dla członków rządu, tylko dla członków partii – choćby nawet byli nie wiadomo jak liczni – nie jest wolnością. Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej.                                         

                         

  1. Zuzanna Ginczanka (1917-1945) – Malchut (Suwerenność, Niezależność)

Zuzanna Ginczanka mocno wierzyła, że każda jednostka ma prawo znaleźć własną drogę w życiu i przejść przez nią na własnych zasadach. Jej wiersz „Wyjaśnienie na Marginesie”  wyraża właśnie to przekonanie:[8]

Nie powstałam z prochu, nie obrócę się w proch.

Nie zstąpiłam z nieba i nie wrócę do nieba.

Jestem sama niebem, tak jak szklany strop.

Jestem sama ziemią, tak jak rodna gleba.

Nie uciekłam znikąd i nie wrócę tam.

Oprócz samej siebie nie znam innej dali.

W wzdętym płucu wiatru i w zwapnieniu skał

muszę siebie tutaj rozproszoną znaleźć.

Mam nadzieję, że zainspirowali was moi Uszpizin i Uszpizot. Podczas tegorocznego Sukot zachęcam was do zastanowienia się, którą ze słynnych historycznych postaci żydowskich chcielibyście spotkać. Kiedy o nich pomyślicie, dołączą do was w waszych sukot, niosąc z sobą mądrość i inspirację. Życzę wszystkim radosnego zakończenia Sukot!

Mati Kirschenbaum

Tłum. Marzena Szymańska-Błotnicka

[1] Janusz Korczak, Pamiętnik i inne pisma z getta (Warszawa: Wydawnictwo W.A.B., 2012).

[2] Tekst za: https://polska-poezja.com/julian-tuwim/do-prostego-czlowieka/ dostęp 14.10.2022.

[3] Markus Jastrow, „Modlitwa i Kazanie miane podczas nabożeństwa żałobnego odprawionego w d. 27. Adar 5621 (9. Marca 1861) za dusze ofiar poległych dnia 27. Lutego t. r.”, w: Kazania miane podczas ostatnich wypadków w Warszawie r. 1861, Poznań: Ludwik Merzbach, 1862), s. 19.

[4] Tłumaczenie własne na podstawie: Puah Rakovsky, My Life as a Radical Jewish Woman: Memoirs of a Zionist Feminist in Poland, ed. Paula Hyman (Bloomington: Indiana University Press, 2002), s.29.

[5] Pua Rakowska, „Czy można połączyć pracę społeczną z obowiązkami rodzinnemi?”, artykuł opublikowany w polskojęzycznym tygodniku dla Żydówek Ewa, 13 stycznia, 1929.

[6] Bruno Schulz, tekst za: https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/schulz-sanatorium-pod-klepsydra-genialna-epoka.pdf, Dostęp 14.10.2022

[7] Tłumaczenie za: https://quotepark.com/pl/cytaty/400374-roza-luksemburg-wolnosc-tylko-dla-zwolennikow-rzadu-tylko-dla-czl/ dostęp 14.10.2022

[8] Zuzanna Ginczanka, „Wyjaśnienie na marginesie” w: O centaurach, Warszawa: Wydawnictwo J. Przeworskiego, 1936, s. 26.