Launch Sermon Player

Wojny ideologiczne i niepokój społeczny: co możemy w tej sprawie zrobić?

Drasza na Pesach 5779

Menachem Mirski

Opowieść o naszym wyjściu z Egiptu jest jednocześnie historią plag i wielkich kryzysów, które spadły na Egipt i jego społeczeństwo. Choć Tora w swoich opisach plag jest dość lakoniczna jeśli chodzi o informacje, z jakimi spotkały się one reakcjami społecznymi (choć wspomina na przykład o niepokojach na dworze faraona oraz o wielkim krzyku po śmierci wszystkich pierworodnych), dość łatwo jest nam wyobrazić sobie nastroje społeczne w kraju dotkniętym takimi nieszczęściami.

I choć społeczeństwa w których żyjemy nie są w żadnym razie dotknięte plagami porównywalnymi do tych egipskich, to żyjemy jednak w czasach nieustannych niepokojów społecznych i, zwłaszcza ostatnio, narastającego kryzysu cywilizowanych stosunków w naszych relacjach społecznych. Do zasadniczych przyczyn tej sytuacji można zaliczyć konflikty ideologiczne i radykalizm. Jednakże czy my faktycznie żyjemy w czasach narastających radykalizmów, czy też po prostu skrajne koncepcje cieszą się „popularnością” w mediach, w wyniku czego nasze postrzeganie rzeczywistości jest zniekształcone? W rzeczy samej, jeśli skupimy się na praktycznych wymiarach naszych przekonań, na ich wypełnianiu i na naszych codziennych obowiązkach, często okazuje się, że mamy ze sobą więcej wspólnego niż sugeruje nam to czasem różnego rodzaju propaganda. Radykalizmy ideologiczne i religijne cieszą się popularnością w świecie wirtualnym, lecz w rzeczywistości większość osób plasuje się gdzieś po środku szerokiego, ideologicznego spektrum. Problem polega na tym, że w przestrzeni wirtualnej radykalne poglądy są barwne, niekiedy bardzo atrakcyjne i mamy do czynienia z ich nadreprezentacją, co prowadzi do zniekształconego postrzegania świata i innych ludzi, zwłaszcza wtedy, gdy poglądy te umacniają kogoś w wyznawanym przez niego już wcześniej stanowisku. Zwiększa to prawdopodobieństwo, że ludzie będą upraszczać i redukować swoje postrzeganie świata do banalnych stereotypów; zwiększa to też prawdopodobieństwo, że ludzie będą definiować swoje stanowisko w oparciu o to, z czym się nie zgadzają raczej niż o to, co ich ze sobą łączy.

Popularność inżynierii społecznej umacnia pogląd, iż „prawidłowy system”, „odpowiednie prawo” albo „poprawne poglądy” mogą rozwiązać wszystkie problemy, z jakimi mierzą się zachodnie społeczeństwa. Oczywiście wizje dotyczące „prawidłowego systemu” różnią się miedzy sobą, a często wzajemnie się wykluczają, co zwiększa poziom wzajemnej złości, frustracji, nietolerancji i agresji, z czego rodzą się pomysły graniczące z tymi pochodzącymi z opowiadań Orwella albo Huxleya.

Choć rzadko kiedy istnieje jedno rozwiązanie jakiegoś problemu, z pewnością kluczowym elementem jest skupienie się na praktycznych wymiarach naszych systemów przekonań. Niezbędne jest, abyśmy skupili się na problemach, z którymi wszyscy się mierzymy oraz na tym, co nas ze sobą łączy raczej niż na wizjach idealnego świata, w którym wszystko będzie dobre i sprawiedliwe.

A jako że w nadchodzącym tygodniu chrześcijanie obchodzą Wielkanoc, pozwolę sobie użyć przykładu pochodzącego ze sfery chrześcijańsko-żydowskiego dialogu międzyreligijnego. Gdy skupiamy się na kwestiach teologicznych, prowadzi to nas często do wiecznych, niekończących się sporów. Jednakże, jeśli skupimy się na kwestiach praktycznych, nagle w cudowny sposób okazuje się, że wcale aż tak bardzo się nie różnimy, zwłaszcza w sferze etyki. Fundamentem naszej moralności jest 10 przykazań – wartości takie jak miłość, sprawiedliwość, odpowiedzialność, tradycja i rodzina.

Przy okazji Pesach zachęcam wszystkich do kultywowania i skupiania się na tych wartościach, które wiodą do pełnego, wzbogaconego, przepełnionego sensem i – owszem –  odpowiedzialnego życia, jako że odpowiedzialność jest jednym z głównych źródeł sensu w naszym życiu. Gdy koncentrujemy się na kwestiach praktycznych, zajmujemy się czymś, co dotyczy wszystkich ludzi, wprowadza to w nasze życie pokój i czyni bardziej cywilizowanymi nasze międzyludzkie stosunki, zarówno w obrębie naszej społeczności jak i pomiędzy naszymi społecznościami. Nie zrozumcie mnie źle, nie oznacza to, że nie powinniśmy myśleć perspektywicznie, długofalowo i dokonywać trwałych i znaczących zmian społecznych. Przeciwnie, proponowane tu podejście pozwala nam tworzyć o wiele bardziej realistyczne, długoterminowe wizje.

Nasze przekonania mogą się stać naszym Egiptem; możemy zostać przez nie zniewoleni i zaślepieni. Musimy oprzeć się kuszącej atrakcyjności czarno-białych argumentów i skupić się na pragmatycznych aspektach związanych z tym, w jaki sposób wszyscy żyjemy, jak traktujemy się nawzajem, jak dbamy o siebie nawzajem oraz co się dzieje w naszym codziennym życiu, gdyż nasze doświadczenia w tym zakresie nie różnią się aż tak bardzo od doświadczeń osób, z którymi się nie zgadzamy. Dostrzeżenie tego pozwala nam na lepsze zrozumienie innych oraz samych siebie, co pozwala nam żyć w pokoju, w cywilizowanej wspólnocie. Praktyczne zastosowania naszych przekonań pogłębiają nasze zrozumienie świata oraz innych, co czyni go lepszym miejscem dla nas wszystkich.

Chag Pesach Sameach,

Szabat szalom,

Menachem Mirski

Tłum. Marzena Szymańska-Błotnicka