Menachem Mirski – Prawo i miłość. Paraszat Bo 5784.

Parasza tego tygodnia mówi o ostatniej pladze egipskiej, która jest jednocześnie początkiem naszego wyjścia z Egiptu:

I rzekł Mojżesz: “Tak rzecze Wiekuisty: około północy Ja wystąpię w pośród Micraimu. 

A umrze wszelki pierworodny w ziemi Micraim, od pierworodnego Faraona, który miał zasiadać na tronie jego, aż do pierworodnego niewolnicy, który przy żarnach jest, i wszelkie pierworodne z bydła. 

A będzie krzyk wielki po całej ziemi Micraim, jakiego nie było i jakiego nie będzie więcej. 

Ale na wszystkich synów Israela nie zaostrzy pies języka swojego, ani na człowieka, ani na bydlę, abyście poznali, jaki rozdział czyni Wiekuisty między Micrejczykami, i między Israelem. 

I przyjdą wszyscy ci słudzy twoi do mnie, i pokłonią mi się mówiąc: “Wyjdź ty i cały lud, który idzie za tobą, a potém wyjdę!” I wyszedł od Faraona z płonącym gniewem. (Wj 11:4-8)

Bóg natychmiast nakazuje nam, abyśmy na zawsze pamiętali o naszym Wyjściu, dając nam przykazanie, abyśmy obchodzili święto Pesach na pamiątkę tych wydarzeń:

I oświadczył Wiekuisty Mojżeszowi i Ahronowi w ziemi Micraim i rzekł: 

“Miesiąc ten, będzie wam początkiem miesięcy; pierwszym on dla was z miesięcy roku! 

Powiedźcie całemu zborowi Israela, mówiąc: “Dziesiątego tego miesiąca niech wezmą sobie, każdy jagnię dla rodziny, jagnię dla domu. 

A jeżeliby za małym był dom na jagnię, to niechaj weźmie on i sąsiad jego, najbliższy jego domu, – wedle ilości dusz; każdego w miarę jego spożycia policzycie na jagnię. 

Jagnię zdrowe, samca, roczniaka mieć będziecie; z owiec albo z kóz wziąć je możecie. 

I będziecie je chowali do czternastego dnia tego miesiąca, a wtedy zarznie je cała rzesza zboru Israelskiego, nad wieczorem. 

I wezmą z krwi jego, i pokropią oba odrzwia i nadproże w domach, w których pożywać je będą. 

I będą jedli mięso jego tej samej nocy, upieczone na ogniu; z przaśnikami i gorzkiemi ziołami jeść je będą. (Wj 12:1-8)

Relacja między Izraelem a Bogiem w swojej dynamice przymierza wiąże się z szeregiem zobowiązań. Ten zbiór licznych obowiązków często przyćmiewa istotę naszej relacji z Bogiem, która w swej istocie opiera się na wzajemnej miłości. Nasze przymierze z Bogiem ma dwa aspekty – relację miłosną i ten praktyczny – zbiór obowiązków obu stron.

Coś bardzo podobnego dotyczy także romantycznych relacji międzyludzkich. Nasza kultura, kultura popularna, często redukuje miłość do emocji, do tego „haju”, którego doświadczamy, i odrzuca „nieromantyczną” część związków miłosnych. Jest to jednak błąd, dość powszechny błąd, ponieważ każdy, kto nie dostrzega obu aspektów relacji miłosnych, nie dostrzega obu wymiarów, zawodzi w końcu w miłości.

Ludzie mają tendencję do sprowadzania wielości rzeczy do jednej rzeczy. Czasami jest to przydatne, pomocne, czasami jest to błąd. Tutaj redukcjonizm jest błędem. Nasza relacja z Bogiem opiera się zarówno na obowiązku (wykonywaniu micwot), jak i na miłości, a oba aspekty są równie ważne. Błędem jest niedostrzeganie, że te dwa aspekty są równie istotne. Błędem jest także postrzeganie tych dwóch sfer – sfery miłości i sfery prawa jako odrębnych. Obydwa aspekty naszego przymierza i naszej relacji miłości z Bogiem w rzeczywistości nie są sobie przeciwstawne. Są ze sobą głęboko powiązane.

Ma to swoje liczne przejawy w naszej tradycji, na przykład para kewa/kawana – stała modlitwa i intencja modlitwy – jedno i drugie zasadniczo potrzebuje siebie nawzajem. Stała, ‘skodyfikowana’ modlitwa daje język do rozmowy z Bogiem, kawana – intencja – jest właśnie tym, co wyrażamy w modlitwie, to jest nasze oddanie naszej relacji z Odwiecznym. Inny przykład – litera prawa i duch prawa – musimy znać jedno i drugie. Litera prawa instruuje nas, co mamy robić, duch prawa mówi nam, dlaczego robimy to, co robimy. Jednakże, znów, często górę bierze tu ludzka tendencja do redukowania wielu rzeczy do jednej.

Intencje są ważne nie tylko wtedy, gdy stoimy np. przed sądem, ludzkim lub Boskim, ale w wielu innych sytuacjach. Moglibyśmy je zignorować tylko wtedy, gdybyśmy potrafili zrobić wszystko doskonale. Ale nigdy tak nie jest.

Praktyczność miłości osadza nas w rzeczywistości.

Szabat szalom!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *