Democracy and Responsibility. Thoughts on Parasha Vajikra.

Democracy and Responsibility

Thoughts on Parasha Vajikra

Menachem Mirski 

…Indifference to evil is worse than evil itself…, in a free society, some are guilty, but all are responsible.  

Abraham Joshua Heschel

 If it is the anointed priest who has incurred guilt, so that blame falls upon the people, he shall offer for the sin of which he is guilty a bull of the herd without blemish as a sin offering to the [Eternal].

(Leviticus/Vayikra 4, 3)

When a priest, a rabbi or another religious authority commits a sin or a crime, their guilt is not only their own – at least part of that guilt falls upon the society which they are ruling over and which they represent. There is nothing metaphysical about it, it’s a simple sociological fact: people form their opinions about religious groups or political parties based on the conduct of their leaders. Therefore we must make sure that we choose as our leaders people who are first of all responsible. The higher is the position someone holds within a given society (i.e. in the decision-making hierarchical structures of that society), the greater is that person’s responsibility. All this may seem very simple, maybe even trivial, but as experience shows all too often this is actually not the case. People elected to hold high functions within a given society do not always want to take upon themselves the greater responsibility which comes with their position. Sometimes they are not even aware that the level of their responsibility has just increased. Often they focus on carrying out their visions and on relishing the power and privileges that they’ve been granted.

For many years the racist statements of Rabbi Ovadia Yosef, such as, “Goyim were born only to serve us. Without that, they have no place in the world – only to serve the People of Israel.” (Weekly Saturday night sermon in October 2010; source www.timesofisrael.com) have been grist to the mill for all the anti-Semites and supporters of the claim that Jews are inherently racists. The recent anti-Semitic statements of Congresswoman Ilhan Omar have had a negative impact on the image of the Democratic Party, not only in the USA, but all across the world. Words matter – and their significance is directly proportional to their author’s position within the social hierarchy. This is why all leaders, both religious and political, must be very careful about what they say. In addition, they have to make sure to express themselves in a precise manner. And if they must be careful with their words, then even more so with their decisions, their actions and their consequences. Private wars waged by religious leaders can destroy many religious communities.

In the modern Western world many institutions have been democratized, since democracy is viewed as the best ruling system we’ve been able to invent so far. Democracy comes in different shapes and forms, but we won’t go into details here. However, it is a well-known fact that our mechanisms for the democratic election of our representatives do not guarantee that we will elect individuals with outstanding leadership, intellectual or moral attributes. In other words, nothing can guarantee that the representatives we elect won’t make any mistakes or commit any sins, the burden of which will ultimately fall upon those who elected them. The members of our parliaments are essentially a “statistical cross section” of that part of the society which participates in the elections. As George Bernard Shaw put it:

 Democracy is a device that ensures we shall be governed no better than we deserve.

 Joseph de Maistre spoke in the exact same spirit:

Democracy is the most just of all systems, since it guarantees that every society gets what it deserves.

These quotes may sound quite cynical, but many other thinkers and philosophers who were by no means opponents of democracy, for example Bertrand Russell, also spoke in a similar fashion about democracy:

Democracy has at least one merit, namely that a Member of Parliament cannot be stupider than his constituents, for the more stupid he is, the more stupid they were to elect him.

…or,

In a democracy the fools have a right to vote. In a dictatorship the fools have a right to rule.

And while it is obvious that democracy does not guarantee that we won’t be ruled by irresponsible or simply stupid people, this cannot be guaranteed and has never been guaranteed by any other way of anointing people for public office. Every power tends to lead to degeneration, to recall John Acton’s  famous quote:

Power tends to corrupt and absolute power corrupts absolutely.

 Someone who has been granted power, privileges and responsibilities must be able to find the appropriate balance between all of them. Only then will they be able to rule for a long time and in a just way. In my opinion being appointed as a leader should automatically entail the following message: From now on your own ego will have to repeatedly give way to the responsibility that you’ve been entrusted with. In ancient Israel the prophets were the ones who acted as the conscience of those in power, who had a deep understanding of the nature of power as well as insightful, normative visions regarding the way it should be wielded. Let’s conclude by recalling once more the words of Rabbi Heschel:

The more deeply immersed I became in the thinking of the prophets, the more powerfully it became clear to me what the lives of the Prophets sought to convey: that morally speaking, there is no limit to the concern one must feel for the suffering of human beings, that indifference to evil is worse than evil itself, that in a free society, some are guilty, but all are responsible.

Shabbat Shalom,

Menachem Mirski

 

Translated from Polish by: Marzena Szymańska-Błotnicka

Demokracja i odpowiedzialność. Refleksja nad paraszą Wajikra

 Demokracja i odpowiedzialność.

Refleksja nad paraszą Wajikra

Menachem Mirski

 […] Obojętność na zło jest gorsza niż samo zło, […] w wolnym społeczeństwie winni są niektórzy,  odpowiedzialni są jednakże wszyscy.

Abraham Joshua Heschel

 Jeśli kapłan namaszczony zgrzeszy, tak że wina spada na lud, niech złoży ofiarę zagrzeszną za swój grzech: cielca młodego, bez skazy, Wiekuistemu na ofiarę zagrzeszną.

(Księga Kapłańska/Wajikra 4:3)

Gdy kapłan, rabin czy inny religijny autorytet popełnia grzech lub przestępstwo, jego wina nie jest wyłącznie jego winą, lecz przynajmniej część tej winy spada na społeczność, którą przewodzi i reprezentuje. Nie ma w tym nic metafizycznego, to zwyczajny fakt socjologiczny: ludzie wyrabiają sobie opinię o grupach religijnych czy stronnictwach politycznych na podstawie zachowania ich liderów. Tym samym jest koniecznym, ażeby na przywódców wybierać ludzi przede wszystkim odpowiedzialnych. Im wyższa jest pozycja danej osoby w społeczeństwie, to znaczy w hierarchicznych strukturach decyzyjnych tego społeczeństwa, tym większa jest odpowiedzialność tej osoby. To wszystko wydaje się być bardzo proste, banalne wręcz, jednakże praktyka nazbyt często pokazuje, że wcale tak nie jest. Ludzie piastujący powierzone im wysokie funkcje w społeczeństwie nie zawsze chcą brać na siebie większą, wynikającą z funkcji, odpowiedzialność. Nie zawsze są nawet tego świadomi, że właśnie poziom ich odpowiedzialności wzrósł. Często skupiają się na realizacji swoich wizji i na delektowaniu władzą oraz przywilejami, którymi ich obdarzono.

Rasistowskie wypowiedzi rabina Owadii Josefa, takie jak: „Goje urodzili się tylko po to, by nam służyć. Bez tego nie mieliby po co istnieć na tym świecie – są tu tylko po to, by usługiwać ludowi Izraela” (kazanie na sobotni wieczór, październik 2010; źródło:  www.timesofisrael.com), stały się wieloletnią wodą na młyn wszystkich antysemitów i zwolenników tezy, że Żydzi są z gruntu rasistami. Ostatnie antysemickie wypowiedzi kongresmenki Ilhan Omar zaciążyły bardzo na wizerunku Partii Demokratycznej, nie tylko w USA, ale i na całym świecie. Słowa mają znaczenie, a ich waga jest wprost proporcjonalna do pozycji zajmowanej w hierarchii społecznej. Dlatego wszyscy liderzy, i religijni, i polityczni, muszą dbać o nie. Muszą też dbać o precyzję swoich wypowiedzi. A jeśli muszą dbać o słowa, to tym bardziej o swoje decyzje, czyny i ich konsekwencje. Prywatne wojny liderów religijnych są w stanie zniszczyć niejedną religijną społeczność.

We współczesnym, zachodnim świecie wiele instytucji zostało zdemokratyzowanych, jako że demokracja została uznana jako najlepszy dotąd wymyślony system sprawowania władzy. Różne są jej koncepcje i odcienie, lecz nie będziemy tutaj wchodzić w szczegóły. Wiadomym jest jednakże, że mechanizmy demokratycznego wyboru reprezentantów społeczeństw nie gwarantują tego, że wybranymi zostaną jednostki o wyjątkowych przymiotach przywódczych, intelektualnych oraz moralnych. Innymi słowy, nic nie gwarantuje, że wybrani przez nas reprezentanci nie będą popełniać błędów, grzechów, które ostatecznie zaciążą na tych, co ich wybrali. Nasi reprezentanci w parlamentach stanowią zasadniczo „statystyczny przekrój” tej części społeczeństwa, która bierze czynny udział w wyborach. Jak to ujął George Bernard Shaw:

Demokracja jest przedsięwzięciem, które gwarantuje, że otrzymujemy nie lepsze rządy niż te, na które zasługujemy.

W identycznym duchu wypowiadał się również Joseph de Maistre:

Demokracja jest najsprawiedliwszym ustrojem, bowiem w niej społeczeństwo otrzymuje to, na co zasługuje. 

To wszystko brzmi dość cynicznie, lecz w podobnym duchu wypowiadało się na temat demokracji wielu innych myślicieli i filozofów, którzy nie byli bynajmniej przeciwnikami demokracji, jak np. Bertrand Russell:

Demokracja ma przynajmniej jedną zaletę – mianowicie taką, że parlamentarzysta nie może być głupszy od swoich wyborców, gdyż im głupszy parlamentarzysta, tym jeszcze głupsi byli ci, którzy go wybrali.

…czy też:

W demokracji wolno głupcom głosować, w dyktaturze wolno głupcom rządzić.  

I jakkolwiek oczywistym jest, że demokracja nie gwarantuje, że nie będą nami rządzić ludzie nieodpowiedzialni lub zwyczajnie głupi, nie gwarantuje tego i nie gwarantował żaden inny sposób namaszczania ludzi na publiczne urzędy. Każda władza ma tendencję do degeneracji, by przywołać słynny cytat  autorstwa Johna Actona:

Władza korumpuje, a władza absolutna korumpuje absolutnie.

Osoba obdarzona władzą, przywilejami i obowiązkami musi umieć znaleźć odpowiedni balans pomiędzy tym wszystkim. Tylko wówczas możliwe jest długotrwałe i sprawiedliwe sprawowanie władzy. Powołanie na lidera w moim odczuciu automatycznie powinno oznaczać przesłanie: od tej pory twoje ego będzie musiało wielokrotnie ustępować przed odpowiedzialnością, którą ci powierzono. Sumieniem władzy w starożytnym Izraelu byli prorocy, którzy mieli głęboki wgląd w jej naturę i posiadali głębokie, normatywne wizje jej funkcjonowania. By na koniec raz jeszcze przywołać rabina Heschela:

Im głębiej zanurzałem się w sposób myślenia właściwy prorokom, tym mocniej i wyraźniej docierała do mnie prawda, jaką usiłowali przekazać swoim życiem: iż z moralnego punktu widzenia nie ma granic dla zatroskania, jakie należy odczuwać z powodu ludzkiego cierpienia, że obojętność na zło jest gorsza niż samo zło, że w wolnym społeczeństwie winni są niektórzy, odpowiedzialni są jednakże wszyscy.

Szabat szalom,

Menachem Mirski