Close
Log In using Email

Paraszat Tazria

Paraszat Tazria

פרשת תזריע

Wajikra 12:1-13:59

  Miriam Klimova, studentka rabinacka w Hebrew Union College w Jerozolimie oraz rabinka kongregacji „Szirat ha-Jam” w Haifie. Z czasem przyzwyczajamy się do wszystkiego – złych ludzi w naszym środowisku, wojny, choroby... W swoim życiu doświadczamy rzeczy dobrych i miło nas zaskakujących, ale często też smutnych i przygnębiających, których się nie spodziewaliśmy, których nie wybieraliśmy. Umysł, jak wiadomo, nie lubi marnować swojej energii, dlatego wiele wykonywanych przez nas czynności odbywa się automatycznie i nie zawsze panujemy nad swoją reakcją na te lub inne wydarzenia. Gdy czytamy paraszę Tazria, raczej przypomina ona medyczną książkę z obrazkami. Opisuje formy trądu, opowiada jak powinna wyglądać skóra, a nawet kolor włosów, aby określić osobę jako nieczystą lub czystą. Brzmi dość technicznie, a jednak kryje się w tej paraszy wiele bólu. Trędowaty musiał wejść do obozu i krzyczeć „Tame! Tame! Nieczysty! Nieczysty!”, aby ostrzec wszystkich o ryzyku zarażenia. Ale... ciekawszy jest opis, którego brakuje: Tora słowem nie wspomina o uczuciach tego człowieka, nie mówi, jakie znaczenie nadawał swemu okrzykowi. Czy było to jęczenie z bólu? „Spójrz na mnie! Spójrz na mnie i na moje cierpienie! Muszę mieszkać poza obozem. Do żadnej osoby nie wolno mi się zbliżać, i nawet do Boga! Przecież nie wolno mi zbliżać się do Miszkanu – miejsca jego zamieszkania". Biblijną nazwą caraat – trąd – nazwaliśmy nową chorobę zakaźną odkrytą w średniowieczu. Uczeni, którzy badali tę kwestię, wykazali, że choroba opisana w Torze nie odpowiada temu, co znamy pod pojęciem trądu. W istocie nie jest dla nas jasne, czym jest trąd, o którym mówi Tora. Trąd skóry – da się zrozumieć, ale trąd bramy, trąd domu? Mędrcy Miszny i Talmudu prawdopodobnie rozumieli w tej sprawie nie więcej od nas. Więc tworzą własną, odpowiednią dla swoich czasów i potrzeb interpretację. Wykorzystują język Tory, słowa i wersety, zazwyczaj oderwane od kontekstu, aby nauczać społeczeństwo lekcji moralności. Tak więc na przestrzeni pokoleń choroba pod nazwą caraat stała się nie jedynie zjawiskiem fizycznym, ale fizycznym przejawem problemu trafu moralnego. Trąd – caraat - przekształca się z definicji defektu fizycznego w definicję defektu duchowego, który objawia się jako choroba skóry. Słowo trędowaty – mecora – otrzymuje nowe wyjaśnienie i tłumaczone jest jako ten, kto – moci szem ra – obmawia i plotkuje. To ma sens. Jeśli człowiek jest zmuszony do życia w izolacji, nie będzie mógł dalej wypowiadać oszczerstw, ponieważ nie będzie nikogo, kto by go słuchał. Starożytni wierzyli, że nieszczęścia i plagi, które spadły na człowieka, były wyrazem Bożego gniewu. Bóg ukarał Faraona „i dotknął go wielkimi plagami” za to, że zabrał Saraj do swego pałacu (Bereszit 12,17). Według tradycyjnych komentarzy związek między laszon hara i caraat zostaje podkreślony w przypadku Miriam, która została zakażona tą chorobą zaraz po incydencie, w którym w sposób lekceważący wypowiedziała się o Mojżeszu (Bemidbar 12). Jednak możemy i powinniśmy polemizować z komentarzem! Wedle tekstu księgi Bereszit Faraon nie miał zielonego pojęcia, że Saraj była żoną Abrama. A w drugim przykładzie powstaje pytanie: z jakiego powodu tylko Miriam jest chora, a inni, którzy tak samo wypowiadali się o Mojżeszu - nie? Tak czy inaczej grzech negatywnego mówienia o kimś jest uważany w judaizmie za jeden z najpoważniejszych grzechów. Czasami porównuje się go nawet do morderstwa. Wydaje się to przesadą, jednak trudno przecenić wpływ i krzywdę, jaką może wyrządzić nasza mowa. Współczesnym przykładem takiej sytuacji mogą być artykuły w polskich gazetach z ostatnich dni, w których ludzie opisują, jak żałują, że przyjęli uchodźców do swojego domu, jak mało mają teraz miejsca, że trzeba dużo jedzenia, aby nakarmić wszystkich i że bardzo chcą tych przybyszy jak najszybciej się pozbyć. Mamy tu sytuację, gdy człowiek, który powiedział, że chce pomóc ludziom, którzy cierpią, ponieważ musieli opuścić swoje domy, po pewnym czasie jest zmęczony obecnością obcych ludzi i udaje się do gazety, aby udzielić wywiadu dla całego kraju, w którym opisuje wszystkie swoje negatywne emocje. Przede wszystkim nie wolno nam nigdy zapominać, że człowiek nie jest zabawką – oddycha, je, korzysta z toalety, odczuwa emocje, boi się, gniewa się... Wymaga czegoś więcej niż tylko spontanicznego lub chwilowego zainteresowania. Nie powinniśmy nigdy zapominać, że nie ma ludzi doskonałych, że jeśli nawet miała miejsce sytuacja, w której ktoś był dla nas osobiście niemiły, jest to przykre i należy powiedzieć tej osobie prosto w oczy, że się myli – ale czyż można na takiej podstawie oceniać cały naród, uogólniając na wszystkich, jak gdybyśmy nie mówili o dziesiątkach milionów ludzi o różnych poglądach, wychowaniu i wykształceniu? Wielki smutek i ogromny żal wzbudza fakt, że jesteśmy świadkami tego, jak dobra inicjatywa pomocy bliźniemu zamienia się w sianie ziarna, z którego jako plon wyrośnie nienawiść. Moglibyśmy kontynuować omawianie problemów związanych z negatywną mową, ale zamiast tego chcę skupić się na jednostkach i naszej postawie wobec nich. Zadaniem kapłana było jedynie zidentyfikować caraat, zdiagnozować, czy choroba jest zaraźliwa, i jeśli tak, odizolować osobę zarażoną od rodziny i społeczności. Natomiast dzisiaj na poziomie duchowym rola rabina jest zupełnie inna niż działania kapłana w paraszy Tazria. Współczesne społeczeństwo nie może zostawiać człowieka samego z jego lękami i zranieniami! Musimy dać mu poczucie przynależności, postępować odwrotnie od nakazu Tory: nie trzymać się z daleka, a zaprosić cierpiącego człowieka do naszego obozu. Wydaje się, że każdy kontakt ze światem pozostawia nas zarażonymi... Jesteśmy rozproszeni, zdezorientowani, niespokojni. Wydaje się, że możemy nawet częściowo wybrać, czego dotykać, a czego unikać. Innymi słowy, w pewnym stopniu wybieramy rodzaj wpływu, jaki świat będzie miał na nas. W swoim życiu doświadczamy rzeczy smutnych i przygnębiających, których się nie spodziewaliśmy, których nie wybieraliśmy. Ale jedynie my wybieramy swój stosunek wobec nich! Każdy człowiek wybiera swoją postawę wobec życia i wobec życia swoich bliźnich. Życzę dobrego wyboru dla każdej i każdego z nas! Szabat Szalom!

Miriam Klimova,
studentka rabinacka w Hebrew Union College w Jerozolimie oraz rabinka kongregacji „Szirat ha-Jam” w Haifie.

Matot-Masei
Pinchas
Pinchas
Rytuał akceptacji niepewności
Szlach
Judaizm i alkohol
Bechukotai
Paraszat Kdoszim
Acharei Mot
Refleksja na Pesach 5782
Paraszat Tazria
Szemini
Wajakhel
Paraszat Ki Tisa
Tecawe
Miszpatim
Studiowanie Paraszy Jitro z Miriam Klimovą
Paraszat Jitro
Beszalach
Parsza Wa-jechi
Mikec
Parsza Wajeszew – פרשת וישב
Wajiszlach
Toledot
Chajej Sara (Bereszit 23:1 – 25:18)
Vajera
Technologia i wychowanie
Ki Tawo
Ki Teicei
Szoftim
Ekew
Matot-Masei
Pinchas
Obserwator gwiazd wpatruje się w Izrael
Pęknięcie w społeczeństwie
Szpiegujące oko i wędrujące serce
Dzielić się iskrami Boskiej mądrości
O “moralnej wyższości”
Bemidbar
Behar-Bechukotai
Parsza Tory Emor
Kedoszim tihju – Świętymi bądźcie!
Szirat ha-Jam – Pesach
Krew i postęp
Parsza Tory Wajikra
Połączyć ludzi o odmiennych wizjach życia
Parsza Tory „Ki Tisa”
Beszalach
Pamięć rytualna – piękno judaizmu
Wajechi
Mikec
WAJESZEW
Wajece
Toldot
Chaje Sara
Wajera
Spełnianiu Bożej obietnicy towarzyszy… śmiech
Co robić, aby żyć długo i szczęśliwie
SIMCHAT TORA 5781
Rosz Haszana
Nicawim-Wajelech
EKEW
Dewarim
Pinchas
Balak
Kazanie na Miesiąc Dumy
Bamidbar
EMOR
Acharej Mot
JOM HAZIKARON I JOM HAACMAUT
Szemini
Wajikra
Wajachel-Pekudej
Teruma
Miszpatim
YITRO
BESZALLACH
WAJECHI
Wajigasz
MIKEC
CHANUKA
Wajeszew
WAJESZEW
Chaje Sara
NOACH
Za Duża, Musi Upaść
CHOL HAMOED SUKOT
HAAZINU
Ki Tece
Wa’etchanan
CHAZON
Matot-Massei
Pinchas
PINCHAS
KORACH
Szelach
Król i jego syn. Refleksja nad paraszą Naso
O żydowskiej jedności i różnorodności Refleksja nad paraszą Bamidbar
Komu możemy zaufać?
Czy nadszedł czas na rok jubileuszowy?
Emor
Raz jeszcze o potrzebujących
PESACH 2019
Wojny ideologiczne i niepokój społeczny: co możemy w tej sprawie zrobić?
Wolność, równość, szacunek – istota pesachowej rewolucji
Świat między porządkiem a chaosem
Parasza Caw
Demokracja i odpowiedzialność. Refleksja nad paraszą Wajikra
Po co nam religia?
TECAWE
Co symbolizuje Przybytek Zgromadzenia?
Wesprzyj czy po prostu zostaw w spokoju? Refleksja nad paraszą Miszpatim
Dobry przykład wskazuje drogę
בְּשַׁלַּח
Chaos i nienawiść – nasz zewnętrzny i wewnętrzny wróg
Raz zdobytej wolności nie wolno nigdy oddać. Refleksja nad paraszą Bo
Wajera
Jedna osoba może zmienić historię całego świata
Działania boskie jako suma działań ludzkich. Refleksja nad paraszą Wajigasz
Punkt zwrotny. Refleksja nad paraszą Mikec
W niewoli rodzicielskiej nieuwagi i braterskiej zazdrości
Nocne zmagania -Wajiszlach
Kłamać czy nie kłamać? Refleksja nad paraszą Wajece
Drasza na Szabat Toldot 5779 – Lea Magnone
Niepłodność — wspólny problem
Piękno zewnętrzne i wewnętrzne.
Samorząd a Sodoma – parasza Wajera
LECH LECHA
Sens życia. Refleksja nad paraszą Lech Lecha.
Starać się jak Noe
Zabijając gniew. Refleksja nad paraszą Bereszit
Nietrwały szałas czy trwałe dziedzictwo? Czym jest nasze życie?
SUKOT
Czy postęp to zawsze postęp? Refleksja nad paraszą Haazinu.
JOM KIPUR 2018 JONASZ
KOL NIDRE
Stojąc przed niebiańskim Sądem
PORANEK ROSZ HASZANA
EREW ROSZ HASZANA
Kochać to widzieć potencjał. Refleksja nad paraszą Nicawim.
Czas na odczuwanie wdzięczności [Ki Tawo]
Sądny miesiąc Elul
Szczęście oraz sprawiedliwość. Refleksja nad paraszą Ree.
Kto usłyszy moją Szma?
Rola kobiet w (tradycyjnym) judaizmie. Refleksja nad paraszą Pinchas.
Refleksja nad paraszą Bamidbar
Jakie społeczeństwo jest „bez skazy”?
Pesach: Maca, Wiosna i Wolność
Wajakhel i Pekudej – Świece, Błogosławieństwo, Szabat!
Truma – Co możesz wnieść do swojej społeczności?
Miszpatim -Oko w oko z okiem za oko